Ślimaczków pierwszy raz spróbowałam, będąc u mojej przyjaciółki i pokochałam je od razu. Więc gdy nadarzyła się okazja, postanowiłam sama spróbować takie przyrządzić. Poprosiłam więc o przepis, pokonałam trudności związane z brakiem piekarnika (dziękuję :*) i do działa :)

Stopień trudności: W zależności od tego, czy użyjemy gotowego ciasta francuskiego czy postanowimy zrobić go same – łatwe/średnio trudne

Czas przygotowania: ok. 30 minut + pieczenie

Składniki

- ciasto francuskie
- szynka parmeńska/inna dobra
- parmezan
- pikantna musztarda/czerwone pesto
- jajko

Sposób przygotowania

  1. Ciasto francuskie można zrobić samodzielnie lub kupić gotowe.
  2. Prostokąt ciasta francuskiego smarujemy smarowidłem. Ja przygotowałam dwie wersje: z ostrą francuską musztardą Dijon i z czerwonym pesto.
  3. Na wierzchu układamy szynkę (w oryginale parmeńską, ale może to być również niezbyt tłusty boczek albo – jak w moim wypadku – szynka wędzona) i plasterki lub wiórki parmezanu.
  4. Zawijamy tak, żeby ciasto miało miejsce na wyrośnięcie.
  5. Kroimy i ostrożenie przekładamy na papier do pieczenia – wnętrze ślimaczków może próbować uciec ;)
  6. Ślimaczki smarujemy z wierzchu rozbełtanym jajkiem.
  7. Wsadzamy do piekarnika i pieczemy w 170 stopniach do momentu, aż się zarumienią.

Moim zdaniem są dobre zarówno na ciepło, jak i na zimno. Sądzę też, że szynka i ser nie są tu jedyna opcją. Mam zamiar poeksperymentować ze słodką wersją.

Smacznego :)
G.